wtorek, 10 listopada 2015

Teatr przedpremierowo.


Rosyjska satyra zagościła na deskach Śląskiego teatru.



20 października miałam zaszczyt uczestniczyć w próbie teatralnej do spektaklu 'Ożenek' w reżyserii Nikołaja Kolady. Rosyjski reżyser bardzo chętnie zaprosił widzów na próbę i przed jej rozpoczęciem zwrócił się do przybyłych dziękując za przyjście oraz miał nadzieję, że spektakl nam się spodoba. Jak na początku wspomniał sam Nikołaj Kolada była to dopiero wersja robocza tego jak sztuka ma wyglądać więc pewne szczegóły nie spełniały swej roli w pełni. Charakterystyczne dla tego spektaklu są barwne kreacje, orientalna wręcz scenografia, a także prześmiewcza charakteryzacja, która sprawia, że obsada wygląda dość idiotycznie. Sama sztuka wzbudza w człowieku wiele emocji i skłania do swoistych refleksji, które dla każdego z widzów będą indywidualne, spersonalizowane.
Niestety ze względów czasowych mogłam zobaczyć tylko pierwszy akt. Pierwsza połowa próby na której z zafascynowaniem siedziałam w fotelu wywarła na mnie ogromne wrażenie i uchyliła rąbka tajemnicy o tym jak wygląda praca w teatrze. Aktorzy należący do stałego składu Teatru Śląskiego wykazali się prawdziwym profesjonalizmem i pokazali się z najlepszej strony. Próba choć była jedną z pierwszych prób finalnych czyli w pełnej krasie: ze scenografią, światłami, kostiumami itp. przebiegła gładko bez większych problemów. Oprócz pękniętych spodni jednej z głównych postaci nie było żadnych 'awarii'. Oczywiście we wnętrzu pozostał niedosyt w postaci chęci poznania dalszych losów bohaterów. Mam nadzieję, że siedząc na widowni sceny głównej teatru nie wyjdę stamtąd zawiedziona, a wręcz liczę na to, że drugi akt mnie zaskoczy. O tym będę miała okazję przekonać się już wkrótce.




1 komentarz: